piątek, 18 listopada 2016

Jaki jest najcenniejszy prezent?


Dawno nie gościłam Was w moim Młynku a ponieważ to stąd obecnie piszę, pozwolę sobie na trochę prywaty i post odbiegający od treści bloga oraz uczucia, którymi muszę się podzielic z Wami- moimi czytelniakmi i przyjaciółmi.

Wróciłam do domu i chodź nie ma już mamy, to jednak pomalutku zaczynam czuć, że dobrze wybrałam, jestem na swoim miejscu. Mama już nie cierpi a ja uczę się żyć bez niej. Jest mi ciężko, ale wiem, że zrobiłam wszystko, co mogłam aby jej pomóc. To chyba Magda Mołek w odpowiedzi na zadane przez dziennikarkę pytanie o najcenniejszy prezent, powiedziała, że jest nim czas. W momencie, kiedy wszyscy gdzieś się spieszą, czas jest prawdziwym luksusem. Ja dałam mamie swój czas, opiekę i miłość a ona dała mi jeszcze ostatnią lekcję- lekcję przemijania. A piszę to, aby podzielić się z Wami refleksją, że w obliczu cierpienia i śmierci bliskiej osoby, wszystkie inne rzeczy stają się mało ważne a już najmniej ważna jest cholerna praca w bezdusznym koncernie. Pamiętajcie, że Wasz czas jest najcenniejszym darem dla bliskich i spieszcie się, aby go im podarować.

piątek, 11 listopada 2016

Problemy skóry głowy łupież, łojotokowe zapalenie skóry i łojotok

Leczenie łysienia androgenowego jest bardzo złożone, a ponieważ chciałabym podejść do tematu kompleksowo, nie jestem w stanie opisać wszystkiego w jednym poście. Podejrzewam, że również wśród Was znalazłoby się niewielu śmiałków, którzy by taki elaborat przeczytali. Będzie to więc powieść w odcinkach. W dzisiejszym zajmę się skórą głowy i łojotokiem. Post jest przeznaczony nie tylko dla osób walczących z wypadaniem włosów, ale także dla tych skarżących się na łupież, nadmierne przetłuszczanie i łojotokowe zapalenie skóry oraz trądzik i łojotok.

Wiem, że kazałam Wam długo czekać na ten artykuł. Zapowiedziałam go, bo byłam pewna, że szybko się uwinę, niestety życie ma swoje własne plany i ze względu na bardzo smutne wydarzenia rodzinne, zarzuciłam pisanie, jak i wiele innych rzeczy. Dziękuję Wam za wyrozumiałość i cierpliwość.

Pierwszą rzeczą po jaką sięga osoba, która zauważyła wzmożone wypadanie włosów, jest najczęściej szampon przeciw wypadaniu.  Nie zamierzam Wam jednak polecać żadnego tego typu specyfiku, ponieważ nie wierzę w jego działanie. Taki szampon jest po prostu za krótko na skórze, aby zrobił coś więcej poza umyciem głowy. Zauważyłam natomiast, że wypadaniu włosów bardzo często towarzyszy łojotok, łupież lub łojotokowe zapalenie skóry. Osoby na nie cierpiące, skarżą się na nadmierne przetłuszczanie skóry głowy, wrażliwość oraz świąd, zdarzają się też wypryski wśród włosów.

łojotok, widać jakby włosy pływały w wodzie, zdjęcie z vizjoskanu

czwartek, 6 października 2016

Moja letnia ANTYpielęgnacja


Od początku lipca przebywam w Młynku, mojej kryjówce i to stąd do Was nadaję. Przyjechałam zająć się mamą, przy okazji zajęłam się też sobą, swoimi skołatanymi nerwami i zmaltretowanym długoletnim stresem ciałem. Ten post będzie o moim letnim młynkowym detoxie.

Od czasu zwolnienia z pracy, znacząco zmieniło się moje życie, z zestresowanego korpoludka, stałam się wolną kobietą. Wstaję kiedy obudzi mnie słońce, nigdzie się nie spieszę, cieszę chwilą, nie myślę o jutrze i piszę. Wielkomiejski zgiełk zamieniłam na śpiew ptaków i szum płynącego za domem strumyka. Zrezygnowałam z kupowania, bywania i lansowania się, a szpilki odrzuciłam na rzecz gumiaków. Przestałam też oglądać wiadomości, by nie denerwować się polityką. Kompletny reset, zupełny detox, cudowne oczyszczenie, również od związku, bo Ziem został w Poznaniu a wkrótce wybiera się do Nepalu. W każdym razie facet nie plącze mi się w łóżku a z lodówki nie ginie piwo, ja zaś mogę sobie nieco odpuścić depilację;)

czwartek, 22 września 2016

Łysienie androgenowe- moja historia

po lewej 2007, po prawej dziś
Chciałabym rozpocząć na tym blogu cykl wpisów na temat problemów z włosami. Włosy są wytworem skóry, więc w miejscu poświęconym jej pielęgnacji, nie może zabraknąć tematyki włosowej, choć nie będę się zajmować pielęgnacją samych włosów a raczej patologiami dotyczącymi skóry głowy. Wpisy będą oparte na moich osobistych doświadczaniach, oraz wynikać z mojej pracy, w której zaopatrzona w niezwykle precyzyjny wizjoskan przebadałam setki głów.

Nie będę zaczynać od budowy włosa, ani rozwodzić się zawile czym różni się anagaen od katagenu, ani co to jest 5α reduktaza, bo są to wiadomości szeroko dostępne, chociażby w Wikipedii. Ten blog to nie podręcznik kosmetologii, choć chciałabym wiedzieć ile prac semestralnych, powstało na jego podstawie:), poza tym wolę formę luźniejszych felietonów od naukowej analizy, czy raczej pseudo naukowego bełkotu:). Mam też nadzieję gościć tu czytelnika bardziej obeznanego (chociażby na podstawie moich wcześniejszych wpisów) i tworzyć forum wymiany doświadczeń a nie kosmetyczne przedszkole. Stawiam na doświadczenie i praktykę, nie zaś czysto teoretyczne porady, jakich wiele.

niedziela, 11 września 2016

Bajeczny ślub Justyny:)


Jakiś czas temu prosiłam kosmetyczki i kosmetologów o pomoc w napisaniu artykułu o zabiegach polecanych przyszłej pannie młodej. Odzew był bardzo niewielki i post ostatecznie nie powstał, może wrócę do tematu za rok a kosmetyczki zdecydują się na zdradzenie swoich sekretów.

Tymczasem chciałam się pochwalić zdjęciami ze ślubu mojej kuzynki, ślubu w który byłam bardzo zaangażowana bo przygotowywałam dekoracje sali, śpiewałam Ave Maria w kościele, no i robiłam makijaże całej rodzinie, w tym ten  najważniejszy panny młodej. Impreza była bardzo udana, wciąż robi mi się ciepło na sercu, kiedy pomyślę o tym przepięknym czerwcowym dniu. Było wiejsko, sielsko, lekko i beztrosko, bardzo urokliwie i przepysznie a na poprawinach Polska wygrała z Niemcami, albo z kimś innym... w każdym razie było dużo emocji. 

Ale nie zanudzam przydługim wstępem, zobaczcie zdjęcia z makijażu, kilka z samego ślubu i sesji zdjęciowej. Ślub fotografowała firma z Poznania- Bielińscy a sesję zrobił Ziemek w asyście mojej i mamy Gosi. Zobaczcie jak wszystko się pięknie udało;)

czwartek, 25 sierpnia 2016

Trądzik i słońce



po prawej skóra opalona
Wiem, że trochę się spóźniłam z tym postem, ale ponoć ma być jeszcze pogoda, więc może komuś się przyda;) Inspiracją był dla mnie list Olgi, który na wstępie przytoczę:

Byłam na festiwalu Woodstock. Od środy do niedzieli moje życie wyglądało tak: cały dzień na kempingu, było dość słonecznie, a nie mieliśmy żadnych daszków - trochę się chowałam w cieniu obok samochodów, ale też nie cały czas; przez większość czasu miałam na twarzy filtr 50, ale też wiadomo - nie dokładałam co chwila, a tu się przetarłam, tam trochę poleżałam itd. - nawet udało mi się troszkę poparzyć czoło (niewiele, ale troszkę mi skóra schodziła). Do tego prawie brak higieny - tzn umyłam twarz wodą parę razy, ale nic ponadto. I żadnych kremów oprócz filtra. 

Jeśli chodzi o jedzenie, to średnio były warunki do gotowania, więc porzuciłam moją zdrową dietę na te parę dni i jadłam, co mi wpadło w ręce. Chleb pszenny, Nutella, owoce, itd - wszystko, czego bym normalnie nie zjadła.No i (o ironio) wróciłam w zasadzie bez trądzika. Twarz mam prawie gładką (oczywiście z przebarwieniami, wiadomo) - nie licząc takich drobnych grudeczek tu i tam, ale z tym mogę żyć. No i od niedzieli wyskoczyły mi dwie zmiany, ale bardzo drobne i niebolesne.

I teraz pytanie: to słońce mnie tak wysuszyło i zaraz wszystko wróci? Taka była moja pierwsza hipoteza, ale potem też pomyślałam, że przez te parę dni prawie w ogóle nie piłam mleka (tylko troszkę do kawy w sobotę) - gdzie normalnie piję do kawy, ale też dorzucam trochę do płatków czy koktajli białkowych, a także relatywnie często jem nabiał (2-3 razy w tygodniu powiedzmy; no i te koktajle, białko na bazie kazeiny i serwatki - ale te robię od miesiąca, a problem z trądzikiem na policzkach jest od 4-5 miesięcy, wcześniej problem z czołem). Może to to? Gdzie szukać przyczyn? Słońce? Mleko? Brak makijażu? Bo podoba mi się ta gładka twarz, ale średnio sobie wyobrażam życie bez mleka...ani bez makijażu. I nie za bardzo wiem co z tym zrobić. Na razie od niedzieli wypiłam dwie kawy z mlekiem, a potem nic, jak wymyśliłam, że to może od tego. Nadmienię, że od naszej konsultacji w mojej pielęgnacji nic się jeszcze nie zmieniło - nadal muszę jechać do Polski po receptę i wszystko kupić.

Przepraszam za to zawracanie głowy, ale stąpam tu jak po kruchym lodzie, do tego w ciemności, i nie mam pojęcia co teraz zrobić. Bardzo chciałabym utrzymać twarz taką, jaka jest teraz, ale nie mam pojęcia, dlaczego akurat teraz taka jest :(

Olgo, nie doszukuj się przyczyn w odstawieniu mleka, bo to za krótki okres, co nie zmienia faktu, że tradzikowcy powinni mleko ograniczyć. To słońce tak ładnie wygładziło Ci skórę i witamina D :-). Male dawki promieniowania maja dobry wpływ na zapalne dermatozy. Jeśli korzystać z niego z umiarem jest naszym sprzymierzeńcem :-) 

niedziela, 7 sierpnia 2016

Dlaczego tak wiele współczesnych kobiet ma trądzik?


foto czytelniczka
Dzisiejszy artykuł miałam w głowie już od dawna, a będzie on o wpływie współczesnego trybu życia oraz związanych z nim stanów zapalnych na powstawanie trądziku wieku dorosłego. W tytule umieściłam kobiety, choć trądzik dotyczy oczywiście również mężczyzn, jednak z moich obserwacji wynika, że odsetek płci pięknej w tej grupie jest znacznie większy. Moim natchnieniem był list Ani, w którym opisując swój wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju problem, przedstawiła podręcznikowy wręcz obraz powstawania i rozwoju acne tarda:). Myślę, że wielu z Was odnajdzie w liście Ani siebie. Najpierw przeczytajcie jednak mój wcześniejszy post, jak rozpoznać trądzik wieku dorosłego:
http://kosmostolog.blogspot.com/2015/01/tradzik-nie-jest-domena-tylko.html

Mój problem wygląda następująco. Mam rozszerzone pory w okolicach nosa, między brwiami i lekko powyżej, na czole. Chociaż czytałam Twój podział na pomarańczę i brzoskwinię, nie umiem się jednak w nim odnaleźć, bo mimo struktury skóry przypominajacej pomarańczę, nie mam problemów z łojotokiem. Policzki są bardzo suche, reszta twarzy raczej normalna, może lekko, przetłuszczająca się. Noszę pełny makijaż, ale nie robię żadnych poprawek w ciągu dnia, nie używam bibułek matujących, rano po przebudzeniu się nie świecę.


W artykule, o którym piszesz http://kosmostolog.blogspot.com/2012/08/sucha-czy-tusta-pewnie-mieszana.html, byłam zmuszona do pewnych uogólnień, ale myślę że i tak jest to jeden z lepszych postów na temat skórnej diagnostyki. Przy skrzydełkach nosa i pomiędzy brwiami u każdego człowieka występuje nagromadzenie gruczołów łojowych. Każdy z nas będzie też miał w tych miejscach mniej lub bardziej rozszerzone pory, choć nie musi temu towarzyszyć wyraźny łojotok. Tutaj też pojawia się łojotokowe zapalenie skóry nawet u osób z cerą suchą. Kolejna rzecz to fakt, że nasza cera może się zmieniać na przestrzeni lat i pod wpływem różnych czynników, o których dalej. Zwykle mówi się, że z wiekiem skóra ma tendencję do przesuszania i rzeczywiście tak się dzieje, ale dopiero w okresie około menopauzalnym, wcześniej, jeśli obserwujemy jakieś zmiany, to jest to najczęściej zwiększenie aktywności gruczołów łojowych i pojawienie się trądziku.

środa, 22 czerwca 2016

Dobry dermatolog


A gdyby tak utworzyć na tym blogu zakładkę dobry dermatolog? Ten temat padł już dawno temu pod jednym z postów a podsunęła mi go Wioleta Giza, Wiolu zaglądasz tu jeszcze?

„Tak mi przyszło do głowy, czy nie mogłybyśmy wspólnie (my Ty + czytelnicy bloga) stworzyć bazy lekarzy dermatologów godnych polecenia? Myślę, że wielu z nas zaoszczędzi to kłopotów z szukaniem, straconego czasu i wydanych bez sensu pieniędzy.


Coś podobnego chodziło mi już po głowie, ale myślałam raczej o poście, w którym polecę moich ulubionych dermatologów, ale propozycja Wiolety wydaje się dużo ciekawsza- dzięki Kochana:)
Przepraszam też, że zabieram się za realizację dopiero teraz, ale jak zwykle, każda myśl musi odpowiednio dojrzeć w mojej głowie i nabrać mocy prawnej:)

I co wy na to? Wiem, jesteście za:) No to zaczynamy! W tym miejscu u góry strony http://kosmostolog.blogspot.com/p/dobry-dermatolog.html znajduje się zakładka "Dobry dermatolog". Proszę Was o umieszczanie w komentarzach godnych polecenia dermatologów i lekarzy medycyny estetycznej. Wybitnych fachowców, których spotkaliście na swojej drodze, ludzi którzy pomogli Wam wyprowadzić skórę na prostą- słowem dobrych lekarzy. Mogą to być dermatolodzy ale także specjaliści od dermatologii estetycznej, osoby, które leczą skórne dermatozy, ale także fachowcy od botoksu, czy wypełniaczy, gabinety lekarskie wyposażone w najnowszy sprzęt i najlepszych specjalistów od naszej urody. Ludzi życzliwych i zaangażowanych oraz kochających swoją pracę.

piątek, 17 czerwca 2016

Kosmetyczki i kosmetolodzy potrzebuję Waszej pomocy!


Ponieważ wiem, że mój blog czyta wiele osób z branży kosmetycznej, chciałabym poprosić je o kontakt. Pracuję nad postem o makijażu ślubnym i chciałabym zapytać Was, co polecacie aby przygotować cerę do takiego makijażu? Jakie zabiegi wykonujecie w swoich gabinetach, co szczególnie polecacie? Chodzi mi o skórę tłustą i trądzikową, ale i tę nieproblematyczną. Przed tym wyjątkowym wydarzeniem warto zadbać o każdą cerę:)

Sama nie pracowałam nigdy w zawodzie i nie orientuję się zbyt dobrze w obecnej ofercie gabinetów kosmetycznych a bardzo chciałabym polecić czytelnikom coś dobrego. Osoby, które chciałyby mi pomóc proszę o kontakt mailowy kosmostolog@gmail.com lub w komentarzach.

O wymianę doświadczeń proszę również Was kochane czytelniczki. Piszcie w komentarzach o zabiegach i gabinetach, które polecacie, ale i o tych, które okazały się niewypałem. Bardzo cenię Waszą wiedzę i doświadczenia:)

Liczę, że przy Waszej pomocy uda mi się stworzyć ciekawy i pomocny artykuł o makijażu ślubnym oraz przygotowaniach do niego.

Pozdrawiam Was serdecznie Ziemolina
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...